klajstrowy

Słowo poświadczone w fotocytacie:

Warning: file_get_contents(http://150.254.102.135/viewDjvu/JPGs/IJ_1866.txt): failed to open stream: Connection refused in /var/nfjp/wp-content/plugins/NFJP/lemma-template.php on line 136

Warning: file_get_contents(http://150.254.102.135/viewDjvu/data.txt): failed to open stream: Connection refused in /var/nfjp/wp-content/plugins/NFJP/lemma-template.php on line 143
(...) Tym sposobem do jamy ustnej mogą przedostawać się, nb. najłatwiej w czasie snu, gdy nie usunięty drogą odbijań nadmiar gazu utrudnia pracę zbyt pełnego jeszcze żołądka (sen znosi odbijania, natomiast praca trawienna i peristaltyczna żołądka, jakkolwiek wolniej, odbywa się), ale także i po za snem, w czasie funkcji a priori hipotonicznego żołądka przy nadmiernym jego obciążeniu, cząsteczki chemiczne różnych substancyj, już w przeważającej liczbie cząsteczki kwasu solnego (z rana na czczo i po jedzeniu smak kwaśny), już to składników żółci lub peptonów (w obu wypadkach smak gorzki; być może jednak, że gorzkie substancje wytwarzają się też w jamie ustnej — na języku ocłożonym — jako produkty rozkładu podłoża przez bakterie), już to różnych substancyj pokarmowych; stąd też wynika obłożenie języka. Jednocześnie, obok smaku kwaśnego, gorzkiego lub niesmaku klajstrowego (dowodzi on zbitego rozrostu bakteryj saprofitów na ściankach jamy ustnej; często gra tu rolę i gęsta ślina), lub jako zjawisko wyłączne, niekiedy ma miejsce nieprzyjemna woń z ust, również uwarunkowana procesami bakteryjnymi; niekiedy procesy te są najsilniej wyrażone u nasady języka wokół papillae circumvallatae. Całkowicie czysta ślina nie jest dobrym podłożem dla lozwoju bakteryj (nad...

Dodatkowe informacje

Diachroniczna częstość użycia słowa (wystąpień na milion wyrazów):
Lokalizacja ekscerptu na stronie:
Etykiety gramatyczne poświadczenia:
przymiotnikliczba pojedyncza

Zastrzeżenia

W naszych materiałach trafiają się błędy, są nieuniknione w tak wielkim zbiorze danych. Procentowo nie jest ich jednak więcej niż w klasycznym 11-tomowym Słowniku języka polskiego pod red. Witolda Doroszewskiego. Ciągle je wyszukujemy i nanosimy natychmiast poprawki, co w epoce przedelektronicznej było zupełnie niemożliwe.