nozografia

Słowo poświadczone w fotocytacie:
(...) cza pt. Dwoista funkcja układu nerwowego. Kolejne zjazdy obejmowały następującą problematykę: XXI Zjazd (1947) w Kochanówce, głównie zagadnienia: Psychozy reaktywne; XXII Zjazd (1949) w Gdańsku-Kocborowie, tematyka: Organizacja opieki psychiatrycznej, Społeczne znaczenie psychiatrii, Teoria psychofizjologiczna J. Mazurkiewicza, Problemy nozografii psychiatrycznej; XXIII Zjazd (1950) we Wrocławiu: Materialistyczne podstawy psychiatrii. Problematyka różna (badania biologiczne, zagadnienia opieki psychiatrycznej); XXIV Zjazd (1953) w Branicach (I Krajowa Narada Psychiatrów): Patofizjologia zaburzeń psychicznych (z zastosowaniem metody odruchowowarunkowej Pawłowa); XXV Zjazd (1956) w Poznaniu: Problemy etiologii, patogenezy, symptomatologii i leczenia schizofrenii; XXVI Zjazd (1959) w Szczecinie: Zagadnienia zaburzeń psychicznych na tle starzenia się (w tym psychoz z okresu inwolucji), Problemy psychoterapii; XXVII Zjazd (1961) w Krakowie, tematy wiodące: Nabyte zaburzenia charakteru (związane z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego), Problematyka poczytalności w nabytych zaburzeniach charakteru, Psychozy reaktywne i zagadnienia symulacji u przestępców; XXVIII Zjazd (1963) w Lublinie: Zagadnienia psychiatrii społecznej, Badania epidemiologiczne w psychiatrii, Wybrane problemy psychiatryczno-społeczne jak alkoholizm, samobójstwa i inne; XXIX Zjazd (1967) w Kielcach: problematyka poświęcona głównie depresjom, ich etiopatogenezie, klinice i terapii; XXX Zjazd (1970) w Katowicach, problemy wiodące: Psychozy egzogenne, Zagadnienia związane z tzw. psychiatrią przemysłową; XXXI Zjazd (1973) w Poznaniu, tematy...

Dodatkowe informacje

Diachroniczna częstość użycia słowa (wystąpień na milion wyrazów):
Lokalizacja ekscerptu na stronie:
Adres bibliograficzny:
Korzeniowski, Lucjan, Pużyński, Stanisław (red.) 1986. Encyklopedyczny słownik psychiatrii, wyd. 3 popraw. i rozszerz., Warszawa : PZWL
Etykiety gramatyczne poświadczenia:
rzeczownikliczba pojedyncza

Zastrzeżenia

W naszych materiałach trafiają się błędy, są nieuniknione w tak wielkim zbiorze danych. Procentowo nie jest ich jednak więcej niż w klasycznym 11-tomowym Słowniku języka polskiego pod red. Witolda Doroszewskiego. Ciągle je wyszukujemy i nanosimy natychmiast poprawki, co w epoce przedelektronicznej było zupełnie niemożliwe.