słodko-marzycielski

Słowo poświadczone w fotocytacie:
(...) Już następnego ranka odwiedził Alberta jeden ze starszych braciszków, który raz jeszcze go przesłuchał i wybadał. Czy Albert dzięki słodko-marzycielskiej nadziei, jaka go znów ożywiła, nabrał pobożniejszego wyglądu, czy też panna Mayluft miała aż tak znaczne wpływy, dość, że przyjęto go na próbę i przydzielono do najniższej klasy nowicjuszów; uczyniono to oczywiście w mniemaniu, że Albert po upływie pewnego czasu podda się wyrokowi losu, który zadecyduje o jego ostatecznym przyjęciu; ten bowiem środek bywa, jak wiadomo, stosowany we wszystkich ważniejszych sprawach, ażeby wywołać bezpośrednie objawienie woli bożej...

Dodatkowe informacje

Diachroniczna częstość użycia słowa (wystąpień na milion wyrazów):
Lokalizacja ekscerptu na stronie:
Adres bibliograficzny:
Keller, Gotfryd 1955. Zielony Henryk. Powieść. T. 1-2, przedł. I. Czermakowa, Warszawa : PIW
Etykiety gramatyczne poświadczenia:
przymiotnikliczba pojedyncza

Zastrzeżenia

W naszych materiałach trafiają się błędy, są nieuniknione w tak wielkim zbiorze danych. Procentowo nie jest ich jednak więcej niż w klasycznym 11-tomowym Słowniku języka polskiego pod red. Witolda Doroszewskiego. Stale wyszukujemy ich i nanosimy natychmiast poprawki, co w epoce przedelektronicznej było zupełnie niemożliwe.